W domu z dziećmi czas zdaje się płynąć dziwnymi skokami. Pewnego wieczoru, pięć lat później, Julian stanął w drzwiach pokoju muzycznego, ponieważ nie chciał zakłócić tego, co zobaczył. Trojaczki były teraz dziesięcioro, większe, głośniejsze, bardziej uparte i wyraźnie ze sobą połączone w sposób, który wydawał się jednocześnie naturalny i cudowny.
Miles siedział przy pianinie, jego palce poruszały się delikatnie i wyczarowywały z klawiszy cichą melodię, jakby ożywiał jakąś historię. Aaron stał nieopodal z notesem, zmarszczył czoło w skupieniu, a Owen nachylił się nad jego ramieniem, podpowiadając rymowanki, które nie miały sensu. Samochody i pojazdy
„Tato, chodź tutaj” – zawołał Miles, przewracając się na kanapie. „Zrobiliśmy coś dla ciebie”.
Dowiedz się więcej
Lekkie
samochód
Rodzinne gry planszowe
Julian wszedł i usiadł między nimi, a oni przytulili się do siebie bez namysłu, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie.
„O co chodzi?” zapytał Julian ciepłym głosem.
Aaron odchrząknął, jakby przedstawiał poważny raport, co rozbawiło Milesa.
„To piosenka” – powiedział Aaron. „O królu”.
Owen skinął poważnie głową.
„Miał ogromny zamek” – dodał Owen – „ale był raczej pusty”. Fizyka
Miles zagrał cichy akord, a potem podniósł wzrok.