„Zrobiłam, co musiałam” – powiedziała napiętym głosem. „Twoja żona była bezbronna, Julianie. Historia twojej rodziny nie jest nieskazitelna. Nie narażałabym przyszłości tej rodziny”.
Julian zacisnął dłonie w pięści. Samochody i pojazdy
„To dzieci” – powiedział. „Żadnego planu. Żadnego planu awaryjnego. Żadnej tajemnicy”.
Oczy Vivian zabłysły, ale Julian nie potrafił stwierdzić, czy to żal, czy frustracja.
„Lydia powinna była się nimi zająć” – powiedziała, jakby ta drobnostka mogła ją oczyścić z zarzutów. „Jeśli zawiodła, to sama sobie jest winna”.
Julian pochylił się lekko do przodu, a jego głos stał się jeszcze spokojniejszy.
„Nie” – powiedział. „To twoja wina, bo to ty zacząłeś, a potem odwróciłeś wzrok”.
Wyprostował się i poczuł, jak coś do niego dociera, ostateczna decyzja.
„Nigdy ich nie zobaczysz” – powiedział Julian. „Ani Owena, ani Aarona, ani Milesa”.
Vivian uniosła brodę, wciąż tak samo uparta. Fizyka
„Nie możesz tego zrobić” – powiedziała.
Czytaj dalej, klikając przycisk (DALEJ 》) poniżej!