Publicité

Byłam na nocnej zmianie, kiedy przyjęto mojego męża, siostrę i syna, wszystkich nieprzytomnych. Pobiegłam ich zobaczyć, ale lekarz bez słowa mnie powstrzymał. „Jeszcze ich pani nie widzi” – powiedział. Drżąc, zapytałam: „Dlaczego?”. Lekarz spojrzał w dół i wyszeptał: „Policja wszystko wyjaśni, jak tam dotrą”. Byłam w trakcie mojej nocnej zmiany, gdy drzwi oddziału urazowego gwałtownie się otworzyły, a temperatura na izbie przyjęć uległa zmianie… jakby sam budynek…

Publicité

Wyszliśmy z gabinetu i poszliśmy cichym szpitalnym korytarzem, a w mojej głowie wciąż kołatało się jedno pytanie.

Jak NX-47 dotarł do mojego domu?

Winda otworzyła się z cichym dźwiękiem.

Zjechaliśmy do piwnicy, gdzie mieściło się laboratorium badawcze leków.

Metalowe drzwi lśniły białym światłem.

Czytnik biometryczny czekał cicho przy wejściu.

Położyłem dłoń na skanerze.

Drzwi otworzyły się z kliknięciem.

W laboratorium było ciemno.

Za ciemno.
Dowiedz się więcej
zdrowie
medycyna
Gry rodzinne

Zwykle światła były włączone nawet w nocy, aby utrzymać stabilne warunki podczas eksperymentów.

„To nie jest normalne” – mruknąłem.

Włączyłem główny wyłącznik.

Świetlówki powoli oświetlały pomieszczenie.

A potem wszyscy zobaczyliśmy coś, co sprawiło, że cisza stała się jeszcze bardziej przytłaczająca.

Lodówka z substancjami eksperymentalnymi była otwarta.

A jeden z pojemników magazynowych był pusty.

Etykieta na schowku głosiła tylko jedno.

NX-47.

Ale to nie brak butelki zmroził mi krew w żyłach.

To obraz zamrożony na ekranie bezpieczeństwa laboratorium.

Kamera uchwyciła kogoś wchodzącego do laboratorium tej samej nocy.

A kiedy funkcjonariusz przybliżył obraz, żeby lepiej się przyjrzeć, od razu rozpoznałam twarz.

To był mój mąż.

 

Publicité