—Czy to możliwe, że ktoś ukradł próbkę?
„To byłoby trudne” – powiedziałem. „Laboratorium jest wyposażone w systemy kontroli biometrycznej, kamery bezpieczeństwa i cyfrowe zapisy każdej ekstrakcji”.
–Ale nie jest to niemożliwe.
Zamilkłem.
Bo on naprawdę wiedział, że to nie jest niemożliwe.
Wystarczy, że ktoś upoważniony wejdzie do laboratorium i usunie substancję bez rejestrowania jej ruchu.
„Panie doktorze” – powiedział ostrożnie funkcjonariusz – „musimy zadać panu bezpośrednie pytanie”.
Podniosłem wzrok.
–Czy pani mąż dokładnie wiedział, czym się pani zajmuje?
–Tak.
Dowiedz się więcej
drzwi
zdrowie
Gry rodzinne
–Czy znała pani ten związek?
Zawahałem się przez chwilę.
„Wiedziałem, że prowadzimy badania nad narkotykami eksperymentalnymi” – odpowiedziałem – „ale nigdy nie omawialiśmy szczegółów w domu”.
Funkcjonariusz wymienił krótkie spojrzenie ze swoim kolegą.
Potem znowu się odezwał.
—Według twojego sąsiada, dziś wieczorem w twoim domu doszło do kłótni.
Poczułem ucisk w żołądku.
—Kłótnia?
—Tak.
Policjant otworzył mały notes.
—Twierdził, że słyszał głośne głosy około godziny ósmej wieczorem, około godziny przed tym, jak znalazł swoją rodzinę nieprzytomną.
Zaczęły mi się kręcić w głowie.
O ósmej wieczorem.