I świat się zatrzymał.
Krew na materacu. Białe prześcieradła przesiąkły ciemną czerwienią.
Patyk wypadł jej z dłoni.
„Mój Boże… co to jest?” Jej głos drżał.
Mia leżała nieprzytomna.
Jej twarz była blada. Jej usta były spierzchnięte. Pot wystąpił jej na czole pomimo chłodu w pomieszczeniu. Jej oddech był płytki, ledwo wyczuwalny.
„Mia! Obudź się!” Pani Reyes nią potrząsnęła.
Patrz ciąg dalszy na następnej stronie
Aby zobaczyć dodatkowe chłodzenie, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ się ze znajomymi na Facebooku.