Publicité

Cień sukcesu: awans i jego fałszywi przyjaciele

Publicité

W rzeczywistości wszystko poszło nie tak. Pracowała jak szalona przez cały rok, dziesięć razy przepisywała prezentacje, nie spała do późna, poświęcała weekendy. Celem był awans przed końcem roku. Stanowisko szefowej działu sprzedaży było już prawie jej dane; przełożeni jasno dali jej do zrozumienia, że ​​decyzja została podjęta.

Minął jednak grudzień, potem styczeń, a awans nie nadszedł. „Niewielkie opóźnienie w finalizacji ostatniej umowy” – wyjaśnił dyrektor.

Lena usiadła na kanapie z filiżanką herbaty i zaczęła opowiadać o swoich planach. Jak zostanie najlepszą stylistką rzęs w mieście, otworzy własny salon, a może nawet sieć salonów. Igor kiwał głową i kiwał głową, a Marina kontynuowała pracę, co jakiś czas zerkając na zegarek.

O dziewiątej wieczorem Lena wciąż tam była.

„Len, czy to nie czas wracać do domu?” Marina w końcu nie mogła się powstrzymać.

„Co możemy robić w domu?” Mama śpi, telewizor jest stary, internet wolno działa. Przynajmniej tutaj mogę rozmawiać z ludźmi. »

« Rozmawianie z ludźmi » oznaczało Igora. Marina była dla Leny jak element scenografii; czasami robiła hałas.

Tak było przez całą wiosnę. Lena zaczęła szkolenie z stylizacji rzęs, ale miesiąc później powiedziała, że ​​trener nie przekazuje jej żadnej konstruktywnej wiedzy i że będzie się szkolić sama. Potem zaczęła blogować podróżniczo i postanowiła skupić się na doradztwie kosmetycznym.

Igor systematycznie finansował te zachcianki, ale kazał Lenie obiecać, że przynajmniej ukończy szkolenie z stylizacji rzęs.

W międzyczasie Marina coraz bardziej pogrążała się w pracy. W marcu w końcu nadeszło to, na co tak długo czekała.

Kontrakt z ważnym klientem, nad którym pracowała przez sześć miesięcy, został oficjalnie podpisany na wszystkich frontach. Dwuletni kontrakt, niezła suma pieniędzy, prestiż dla firmy. Następnego dnia dyrektor wezwał ją do swojego biura. „Marino Sergejewna, gratulacje! Od 1 kwietnia oficjalnie kierujesz działem sprzedaży”.

Serce mu waliło. Nareszcie!

„A jako bonus za świetne wyniki firma oferuje ci wyjazd do Turcji. Siedem dni, pięć gwiazdek, all inclusive. Zasłużyłaś na to. Wypoczywaj dobrze, jeszcze dużo pracy przed tobą”.

Marina powstrzymała się od skakania z radości w gabinecie dyrektora. Awans, premia i podróże: wszystko, o czym marzyła.

Koledzy urządzili jej małe przyjęcie w biurze. Przynieśli tort, pogratulowali jej i życzyli sukcesów. Marina poczuła się jak królowa świata.

W domu powitała ją Lena, która leżała na kanapie i przeglądała magazyn.

„O, nasz pracoholik wrócił!” Lena nawet nie podniosła wzroku. „Igor jest pod prysznicem”.

„Lena, mam wieści!” Marina nie kryła radości.

« Hm? »

« Awansowałam! Teraz zarządzam działem sprzedaży! »

« Świetnie, » odpowiedziała obojętnie Lena, przewracając stronę.

W tym momencie Igor wyszedł z łazienki.

« Kochanie, mówiłaś coś? »

« Igorze, możesz w to uwierzyć? Awansowałam! I dzięki moim świetnym wynikom dostałam wyjazd do Turcji! »

Twarz Igora rozjaśnił szeroki uśmiech.

« Kochanie, to wspaniale! Jestem z ciebie taka dumna! »

« Gratulacje, » Lena w końcu podniosła wzrok znad magazynu. « Turcja, co? Świetnie. Kiedy… »

Aby uzyskać pełny etat, zostań tutaj lub kliknij na swoje buty (>), a także pochwal się DELA dzięki temu gościowi na Facebooku.

Publicité