Sześć miesięcy później, siedząc w ogrodzie, zrozumiałam coś istotnego.
Próbowali odebrać mi coś więcej niż tylko pieniądze: moją godność, jasność umysłu, moją własną historię.
Ale wciąż tu byłam.
Przeżyłam stratę męża, zdradę rodziny i strach przed utratą samej siebie.
Nie byłam kruchą i zagubioną kobietą. Byłam silna. Jasna. Wolna.
W wieku sześćdziesięciu czterech lat rozpoczął się nowy rozdział. Nie dlatego, że wszystko było już ustalone, ale dlatego, że w końcu wiedziałam, kim jestem i ile jestem warta.
Gdybyś był na moim miejscu, co byś zrobił?