Zobacz więcej
Historia
Usługi coachingowe
Kursy samoobrony
„To byłaś ty?” – zapytała z napięciem.
Nie odpowiedziałam od razu. Na początku nie spieszyłam się z wyjaśnieniami, ratowaniem sytuacji, naprawianiem błędów.
„Dopiero przyjechałem, Gábor” – powiedziałem w końcu. „Reszta to konsekwencja twoich działań”.
Zaczął mówić szybciej, pospiesznie, jak ktoś, kto czuje, że grunt usuwa mu się spod nóg.
„Emma, porozmawiajmy. Popełniłem błąd. To był tylko błąd. Wszystko naprawię. Wróć do domu”.
Słowo „dom” brzmiało dla mnie dziwnie.
„Nie mam już tam domu” – odpowiedziałem spokojnie. „Zamknąłeś go przede mną”.
Milczał. I w tej ciszy, po raz pierwszy, nie czułem się winny.
W kolejnych dniach jego sytuacja się pogorszyła. Zerwano umowy, partnerzy…