Odpowiedź w siedmiu językach
Maëlle zapisała zamówienie spokojnie, jakby nic się nie wydarzyło.
— Zaraz przyniosę państwu wino.
W kuchni Baptiste spojrzał na nią uważnie.
— Wszystko dobrze?
— Szefie… czy pan wie, kim jest Armand Vaugrenard?
— Rekin w eleganckim garniturze.
Maëlle zawahała się przez moment.
— Chciałabym zrobić coś… tylko raz.
Baptiste patrzył na nią przez kilka sekund.
Potem skinął głową.
— Zrób to.
Maëlle zeszła do piwnicy z winami.
Nie wybrała butelki stojącej na widoku.
Wybrała prawdziwy skarb — wino przechowywane na specjalne degustacje.
Kiedy wróciła do stolika, Armand spojrzał na nią z wyraźną ironią.
— Zgubiłaś się?
Maëlle postawiła butelkę na stole.
Potem spojrzała mu prosto w oczy i powiedziała perfekcyjnym niemieckim:
— Oto wino, o które pan prosił, panie Vaugrenard. Najcenniejsza butelka w naszej piwnicy. A tak przy okazji… nie słuchałam chińskiego. Zrozumiałam każde słowo. Włącznie z obelgą.
Przy stoliku zapadła absolutna cisza.
Éloi pobladł.
Maëlle kontynuowała, zmieniając język z niezwykłą swobodą.
Po francusku:
— Wychowanie nie polega na upokarzaniu innych.
Po angielsku:
— It’s usually insecurity that needs an audience.
Po włosku:
— Il rispetto non si compra.
Potem znów po francusku:
— Siedem języków, proszę pana. Nauczonych bez pieniędzy, bez nazwiska. Tylko dzięki pracy.
Armand zaczął się jąkać.
— To… to niedopuszczalne. Zawołajcie kierownictwo.
— Nie będzie to konieczne — odezwał się spokojny głos za nimi.
Cléa podeszła do stolika w towarzystwie dwóch eleganckich mężczyzn.
Jeden z nich wyciągnął rękę do Maëlle.
— Panno Rouvière, nazywam się Julian Krämer. Reprezentuję Europejski Fundusz Kultury.
Twarz Armanda nagle straciła kolor.
— Obserwowaliśmy dziś ten lokal — kontynuował Krämer — oraz pewne osoby.
Spojrzał na Armanda.
— Pańskie zachowanie właśnie kosztowało pana międzynarodowe partnerstwo.
Potem zwrócił się do Maëlle.
— Szukamy osoby, która poprowadzi nasz projekt rozwoju językowego i kulturowego. Właśnie zdała pani rozmowę kwalifikacyjną.
Maëlle poczuła, jak świat na moment się zatrzymuje.
— Ja?
— Tak. Języków można się nauczyć. Godności — nie.