Twarz Diego poczerwieniała ze złości.
„Nie możesz nam tego zrobić!”
Spojrzałam na niego spokojnie.
„Już to zrobiłeś”.
W pokoju zapadła cisza.
Po raz pierwszy od wybudzenia ze śpiączki poczułam coś, czego nie czułam od dawna.
Spokój.
Bo zrozumiałam bolesną, ale konieczną prawdę:
Czasami przeżycie śmierci nie jest największym cudem.
Prawdziwym cudem jest obudzenie się na czas... żeby zobaczyć, kto naprawdę jest po twojej stronie.