„Przeprosili” – wyszeptała. „Teraz muszą to udowodnić” – odpowiedziałem.
Mijały miesiące. Ciągle spłacali raty. Przeprowadziłem się w nowe miejsce, całkowicie poświęciłem się Lily i pomogłem jej odbudować życie poprzez terapię. Stopniowo odzyskiwała uśmiech, znów zaczęła grać w piłkę nożną i odzyskała pewność siebie.
Do lata spłacili 12 000 dolarów. Kiedy Lily zaproponowała, żeby zaprosić dziadków na Święto Dziękczynienia…