Carmen wyjaśniła, że spędziła sześć lat w Abu Dhabi, gdzie jej ojciec pracował jako hiszpański dyplomata. Że głęboko szanuje kulturę arabską. I właśnie dlatego wiedziała, że to, co on zrobił, było wstydliwe.
Rashid, właściciel imperium wartego miliardy euro, zaniemówił.
Po raz pierwszy od 42 lat poczuł się mały.
Carmen zakończyła swoją interwencję, wzięła tacę i kontynuowała pracę, jakby nic się nie stało. Chodziła z tą samą elegancją co zawsze, ale teraz z nową pewnością siebie: tej, która pochodzi z obrony własnej godności przy zachowaniu profesjonalizmu.
Rashid patrzył na plamę wina, potem na Carmen, która obsługiwała kolejny stolik, jakby ta chwila nie podzieliła nocy na pół. Partnerzy próbowali wznowić rozmowę o inwestycjach, ale on już nie słuchał.
Nie mógł przestać zastanawiać się, jak kelnerka mogła mówić jego językiem lepiej niż wielu jego rodaków.