Rozdział 1: Światło pierścieniowe i Zastygły Oddech
Śmiali się, podczas gdy dusza mojego syna chwiała się na krawędzi otchłani.
Pokój dziecięcy skąpany był w sztucznym, klinicznym blasku światła pierścieniowego, aureoli próżności, która zdawała się kpić z kruchego życia walczącego o każdy centymetr sześcienny powietrza w łóżeczku. W pokoju unosił się zapach truskawkowego błyszczyka i desperacji. Na ekranie telefonu odtwarzał się w pętli projekt TikToka – radosna, rytmiczna piosenka, która stanowiła ścieżkę dźwiękową do potencjalnej śmierci mojego syna.