Rozdział 1: Architektura ciszy
Nazywam się Karen Leland. Miałam siedemnaście lat, kiedy dowiedziałam się, że dźwięk rozrywanego papieru może być głośniejszy niż strzał z pistoletu.
Aby zrozumieć finał, trzeba zrozumieć dom przy Maple Street . Z chodnika był on pomnikiem podmiejskiej przyzwoitości: dwa piętra z czerwonej cegły, białe okiennice szorowane dwa razy w roku i trawnik, który mój ojciec, Gerald, kosił w każdą sobotę rano punktualnie o 7:15. Nie kosił go dlatego, że uwielbiał zapach skoszonej trawy; kosił go, bo chciał, żeby sąsiedzi widzieli, jak dba o swoje królestwo.