Moja rodzina przysięgała, że rzuciłem szkołę w marynarce wojennej. Nosili moją „porażkę” jak tępy, uporczywy ból, skazę na nieskazitelnym dorobku wojskowej doskonałości.
Stałem w milczeniu na końcu ceremonii ukończenia szkoły Navy SEAL mojego brata, niewidoczny w cywilnym ubraniu, niczym obserwator w świecie, który rzekomo porzuciłem.