1. Koń trojański
W kuchni unosił się zapach przypalonego tostu i niepokoju. Był wtorkowy poranek w październiku, rześki, zwyczajny dzień, który zazwyczaj nie zwiastował niczego bardziej dramatycznego niż zapomniane pozwolenie na wjazd czy korek na autostradzie I-95.
Claire Carter stała przy granitowej wyspie kuchennej, ściskając szpatułkę jak broń. Jej mąż, Ethan, przechadzał się po kuchni, a jego wypolerowane eleganckie buty rytmicznie stukały o drewnianą podłogę. Pocił się. Nie lśniącą, poranną opalenizną, ale zimnym, lepkim potem, który sprawiał, że bladoniebieska koszula kleiła mu się do pleców.