Nazywam się Avery Lane i przez dwadzieścia dwa lata byłam duchem we własnym domu. Dorastałam w czerwonej ceglanej kamienicy w stylu kolonialnym na obrzeżach Kansas City, w domu, w którym powietrze było zawsze gęste od zapachu skoszonej trawy i niewypowiedzianego wyniku na tablicy wyników, który nigdy nie przechylił się na moją korzyść. W tym domu miłość nie była czymś oczywistym; była ograniczonym zasobem, a każda jej kropla była kierowana ku mojemu bratu, Travisowi.
Noc, w której w końcu zerwałam więzy, przypadła w sześćdziesiąte pierwsze urodziny mojej matki, ale aby zrozumieć chłód tego rozstania, trzeba zrozumieć lata mrozu, które je poprzedziły.