Jedno zdanie zmieniło wszystko.
Nagle podszedł do niej generał.
Jego głos był spokojny, ale pełen autorytetu.
„Admirale Hayes, proszę podejść”.
W sali zapadła cisza.
Admirale?
Kobieta, którą wszyscy uważali za bezużyteczną, była w rzeczywistości jedną z najważniejszych postaci w wojsku.