Nie do końca rozumiałem znaczenie miłosierdzia, dopóki nie zobaczyłem go przez ścianę ze zbrojonego szkła.
Przez trzy lata mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie spotkałem, co tydzień przyprowadzał moją córeczkę do więzienia. Deszcz, upał, święta, lockdowny, awarie samochodów: nic go nie powstrzymywało. Nie było żadnych wymówek. Żadnych odwołań. Tylko stała, uparta lojalność, która, choć na jedną kruchą godzinę, czyniła świat mniej okrutnym.
Nazywam się Marcus Williams. Odsiaduję ośmioletni wyrok za napad z bronią w ręku. Miałem dwadzieścia trzy lata, kiedy zostałem skazany. Miałem dwadzieścia cztery lata, kiedy moja żona Ellie zmarła dzień po porodzie. I miałem dwadzieścia cztery lata, kiedy obcy człowiek o imieniu Thomas Crawford sprawił, że moja córka nie trafiła do rodziny zastępczej, zanim zdążyłem ją poznać.