Rozdział 1: Perfumy Intruza
Izolacja, jaką zapewnia ogromne bogactwo, to osobliwy rodzaj narkotyku. Z czterdziestego piątego piętra Sterling Heights Tower, rozległa metropolia w dole zamieniła się w cichą, lśniącą płytkę drukowaną. Tutaj, na górze, chaos miasta nie mógł mnie dotknąć. Klimatyzacja utrzymywała sterylną, muzealną temperaturę 20 stopni Celsjusza. Powietrze było dwukrotnie filtrowane. Moja oaza była nieprzenikniona. A przynajmniej tak mi się zdawało, dopóki dzwonek windy nie oznajmił nadejście infekcji.