Rozdział 1: Maska sterylna
Powietrze w gabinecie lekarskim numer 3 utrzymywano w precyzyjnie określonej temperaturze sześćdziesięciu ośmiu stopni, co miało hamować rozwój bakterii i, co ciekawe, zapewniać komfort. Pachniało alkoholem izopropylowym i delikatnym, metalicznym posmakiem sterylizowanej stali. Przez piętnaście lat ta klinika – Centrum Zdrowia Kobiet im. Vance’a – była moim królestwem. Byłam architektką jej reputacji, strażniczką jej standardów i cichą obserwatorką tysiąca intymnych sekretów.
Ale dziś sekret czekający po drugiej stronie drzwi był mój własny.