Rozdział 1: Służąca w kuchni
Jadalnia w wiktoriańskim domu przy Elm Street była arcydziełem ciepła i wykluczenia. Złote światło spływało z kryształowego żyrandola, oświetlając pieczoną kaczkę, kryształowe kieliszki do wina i śmiech mojego zięcia, Brada, i jego matki, pani Halloway.
Z miejsca, w którym stałam w kuchni, ciepło było tylko wyobrażeniem. Powietrze tutaj było zimne, pachniało płynem do mycia naczyń i zalegającym tłuszczem z posiłku, który właśnie dla nich ugotowałam.