Publicité

Nigdy nie powiedziałem aroganckiemu szefowi mojej żony, że jestem miliarderem i zarządzającym funduszami. Dla niego byłem po prostu „nikim z przedmieścia” w tanim garniturze. Na firmowej gali wyśmiał mnie przed wszystkimi i wyzwał na grę w quiz przeciwko swojej „elitarnej drużynie”. Postawił nawet na to premię mojej żony, śmiejąc się. Przyjąłem. W sali zapadła cisza. „Kim ty jesteś?” – wyjąkał – a potem spędził resztę nocy, żałując, że w ogóle wypowiedział choć jedno słowo…!!

Publicité

Rozdział 1: Architektura niewidzialności

Bycie całkowicie niewidzialnym ma w sobie jakąś wyjątkową, odurzającą moc. Wszedłem na to konkretne spotkanie korporacyjne jako duch – wyjątkowo przeciętna osoba towarzysząca – i wyszedłem, zostawiając po sobie tak głęboki krater, że fale uderzeniowe prawdopodobnie wciąż wstrząsają szklanymi ścianami sal konferencyjnych.

Publicité