„Pani Vance?” zapytał Kenji. „Czy wszystko w porządku?”
„Tak” – powiedziałem, zamykając kartę. „Wszystko jest idealne”.
Podpisałem kontrakt na sieć słoneczną. Sto milionów dolarów na zasilanie miasta. Prawdziwa moc. Prawdziwy wpływ.
Wróciłem do okna, patrząc na panoramę miasta ciągnącą się aż po horyzont. Gdzieś na komisie samochodów używanych w Connecticut Julian prawdopodobnie próbował sprzedać sedana sceptycznemu klientowi. Miałem nadzieję, że miał na sobie ciepły płaszcz.
„Mam nadzieję, że jest ci ciepło, Julianie” – szepnęłam do swojego odbicia w lustrze.
Zgasiłem światło w biurze i wyszedłem, zostawiając przeszłość w ciemności, gdzie jej miejsce.
Jeśli chcesz poznać więcej takich historii lub podzielić się swoimi przemyśleniami na temat tego, co byś zrobił w mojej sytuacji, chętnie się z Tobą skontaktuję. Twoja perspektywa pomaga tym historiom dotrzeć do większej liczby osób, więc nie wahaj się komentować i udostępniać.