Marie drżała, a jej oczy były szeroko otwarte. Wielu uważało, że Rex źle zinterpretował zapachy. Ale funkcjonariusz upierał się, że nie.
„Proszę pani, musi pani i pani rodzice pójść ze mną na komisariat. Musimy coś sprawdzić”.
Rodzice głośno protestowali, obawiając się, że ośmieszą się przed całą klasą. Ale Rex nadal warczał i nikt nie odważył się posłuchać instynktu.
Na komisariacie pobrano odciski palców Marie. Gdy tylko komputer je przetworzył, funkcjonariusze zamarli. Na ekranie pojawiła się zbieżność.
Odciski należały do kogoś, kto już znajdował się w federalnej bazie danych osób poszukiwanych.
Funkcjonariusz powoli odwrócił się do dziewczyny, jego głos był stanowczy.
„Chce pani sama powiedzieć prawdę… czy mam przeczytać akta?”
Szokujące odkrycie