Moi synowie dorastają teraz w bezpiecznym środowisku, otoczeni miłością i stabilnością. Nie znają strachu przed odrzuceniem.
Założyłam organizację poświęconą matkom, które padły ofiarą przemocy i porzucenia. Ponieważ nikt nie powinien przechodzić przez to, co ja, sam, a zwłaszcza z noworodkiem w ramionach.
Nie czuję ani radości, ani żalu z powodu upadku tych, którzy mnie złamali.
Tylko spokój.
Można stracić wszystko: dom, związek, tożsamość.
Ale jest jedna rzecz, której nikt nie może ci odebrać, chyba że sama z niej zrezygnujesz: twoje poczucie własnej wartości.
A kiedy je odzyskasz, nic cię nie powstrzyma.