Rozdział 1: Ofiarna pieczeń
Niedzielny obiad stał na środku mahoniowego stołu niczym ofiara, para unosiła się leniwie, oskarżycielskimi spiralami. Był to antrykot wołowy, idealnie wysmażony na półkrwisty, posiłek, który Richard i Diane serwowali, by udowodnić, że pomimo plotek o słabnącej działalności konsultingowej, dynastia Lawsonów wciąż prosperuje. W jadalni unosił się zapach rozmarynu, czosnku i ciężki, duszący aromat niewypowiedzianych słów.