Audyt Audytora: Księga Krwi i Zdrady
Powietrze w posiadłości Coral Gables było gęste – mdła mieszanka drogich lilii i zastałej wilgoci popołudnia w Miami. Zebraliśmy się w bibliotece, pokoju wyłożonym mahoniową boazerią, który pachniał starymi pieniędzmi i jeszcze starszymi sekretami. Mój wujek, Gary Whitaker, stał na czele stołu, a jego postawa emanowała wymuszoną, królewską szlachetnością. To on przyjął mnie w ramach „przysługi”, gdy samochód moich rodziców zjechał z mostu, gdy miałem pięć lat. Przez dwadzieścia siedem lat ta przysługa była niewidzialną smyczą na mojej szyi.
„To ciężki dzień dla nazwiska Whitaker” – zaczął Gary, a w jego głosie słychać było sztucznie wykreowany smutek. Spojrzał na prawnika rodziny, pana Hollisa, a potem z powrotem na pokój wypełniony trzydziestoma krewnymi. „Ale musimy patrzeć w przyszłość. Jeśli chodzi o nieruchomości w South Beach – wszystkie sześć luksusowych apartamentów trafia do mojego syna, Jacksona. Elena nie dostaje nic”.