W jej oczach błysnęła wściekłość. „Wrobiłaś mnie!”
„Chroniłam się”.
Mark w końcu się odezwał. „Sienna… powiedz, że nie…”
Natychmiast odwróciła się do niego. „Oczywiście, że tak! Musiała dostać nauczkę”.
W pomieszczeniu rozległ się szmer.
„Naukę?” powtórzył z niedowierzaniem mój teść.
Sienna buntowniczo uniosła brodę. „Przychodzi tu i zachowuje się, jakby była kimś wyjątkowym. Jakby była lepsza od wszystkich tylko dlatego, że pracuje i jest mężatką”.
Głos Evana drżał z gniewu. „To moja żona”.
Sienna gorzko się zaśmiała. „I to twój problem”.
Moja teściowa nagle wstała. „Właśnie o to chodzi. W tym domu…”
„Och, proszę” – przerwała jej Sienna. „Pozwalasz mi robić to, co chcę, bo bardziej mnie lubisz”.
Czytaj dalej na następnej stronie