Cichy Zbawiciel: Ślub, który zostanie w pamięci
Rozdział 1: Cień na uczcie
Mówią, że cisza to cnota, ale w moim świecie była koniecznością. Przez trzydzieści cztery lata kroczyłam przez życie jako drugoplanowa postać w czyimś pełnym życia, głośnym i drogim filmie. Nazywam się Emily i jestem pielęgniarką. Dla większości ten tytuł reprezentuje szlachetny zawód, życie poświęcone służbie innym. Ale dla mojej rodziny – a konkretnie dla mojej przyrodniej siostry, Lily – był to symbol przeciętności.
Zaproszenie na ślubną kolację Lily przyszło jak wezwanie. Nie zostało wysłane z miłości; zostało wysłane, aby mogła mieć publiczność. Znałam procedurę. Pojawię się, wtopię się w tapetę i będę patrzeć, jak pławi się w blasku własnego odbicia.