Rozdział 1: Drogi obiad
Nazywali moje ciężko zarobione oszczędności „tylko odrobiną pieniędzy”, kiedy je ukradli. Nie zdawali sobie sprawy, że gdy traktuje się bank jak zabawkę, bank w końcu odbiera życie.
Pieczeń wołowa na stole w jadalni mojej mamy była sucha, jak zawsze, ale nie dlatego trudno ją było przełknąć. Prawdziwy problem tkwił w dusznej atmosferze panującej w pomieszczeniu. To był typowy niedzielny rodzinny obiad w domu mojej mamy Carol, co oznaczało, że był to wieczór poświęcony wyłącznie czci mojej starszej siostry, Sary.