„Zniewolone kobiety były systematycznie zmuszane do prokreacji, ale zmuszanie dziecka, zwłaszcza niepełnosprawnego, do udziału w takim programie jest niemal niespotykane. Ujawnia to głęboką patriarchalną desperację, która ogarnęła wszystkich uczestników”.
A ta desperacja miała zapoczątkować wydarzenia, które doprowadziły do zaginięcia.
IV. „Oddaję cię Delilah”: Konfrontacja
Jedyny szczegółowy opis rozmowy sędziego Callahana z jego synem pochodzi z niedokończonego i niepodpisanego listu znalezionego w kufrze należącym do dalekiego krewnego. Choć niepodpisany, analiza grafologiczna pokrywa się ze znanymi przykładami pisma Thomasa.
List opisuje marcowy wieczór w 1859 roku, kiedy sędzia, pijany i wściekły, skonfrontował się ze swoim wątłym synem w bibliotece.
Według listu:
Sędzia oświadczył, że Thomas zostanie „oddany” Delilah jako jego „nieoficjalna żona”.
Wyjaśnił plan reprodukcyjny w kategoriach klinicznych, opisując Delilah jako „własność”, a jej zgodę jako „nieistotną”.
Thomas odmówił, nazywając plan „nikczemnym”.
Sędzia wpadł we wściekłość, oskarżając go o „niewdzięczność”, „idiotę” i „zrujnowanie rodu”.
List kończy się nagle:
„Nie mogę tu zostać. Muszę cię ostrzec”.
Śledczy uważają, że tej nocy Thomas postanowił sprzeciwić się ojcu: akt buntu nie do pomyślenia dla niepełnosprawnego młodego człowieka, który nigdy nie czuł się panem własnego życia.
V. Tajne spotkanie w komnacie
Nie ma bezpośredniego zapisu rozmowy Thomasa z Delilah w jego chacie: niewolnikom nie wolno było pisać, a Thomas nigdy o tym nie wspominał w zachowanych listach.
Jednak ustne zeznania zebrane w latach 30. XX wieku zawierają niezwykłą relację. Starsza kobieta o imieniu Ruthie Mae Carter, której babcia mieszkała na pobliskiej farmie, wspominała:
„Moja babcia mówiła, że w nocy do domków przyszedł chorowity biały chłopiec. Powiedziała, że szeptał coś do wysokiej dziewczyny o imieniu Delilah. Ludzie mówili, że próbował ją uratować przed złym omenem. Ludzie mówili, że sędzia miał plany co do jej żołądka”.
„Jeśli to prawda” – ostrzegł ją Thomas.
Wspólnie, nieoczekiwani sojusznicy, różniący się siłą, rasą i statusem prawnym, zaczęli planować ucieczkę.
Poniższy tekst został zebrany z dzienników podróży, list patrolowych, inwentarzy wozów i rozproszonych relacji naocznych świadków.
VI. Ucieczka: Dwa tygodnie na Północy, Dwa życia wiszące na włosku
12 maja 1859 roku, w dniu wpisu do rejestru, ze stajni Callahana zniknął wóz.
Dwa konie. Mały wóz. Bogactwo zapasów. Dwa sfałszowane pozwolenia, napisane ręką sędziego, ale sporządzone drżącą ręką.
Śledczy uważają, że Thomas i Delilah uciekli na północny wschód, omijając Natchez i wybierając mniej patrolowane boczne drogi. W kilku raportach patrolowych wspomniano o „białym mężczyźnie w towarzystwie potężnej niewolnicy” zmierzającym w kierunku Vicksburg, rzekomo w sprawach rodzinnych.
Sfałszowane przepustki uratowały im życie.
Zostali zatrzymani trzy razy. Trzy razy ich dokumenty przeszły kontrolę.
Ale podróż była brutalna:
Thomas był słaby i szybko się męczył.
Delilah była silna, ale i ekscentryczna.
Wóz był mały, a konie stare.
Łowcy niewolników krążyli po okolicy.
Pewien policjant, przesłuchiwany dziesiątki lat później, wspominał, że widział „chudego, młodego białego mężczyznę w okularach”, który wydawał się „przerażony własnym cieniem”. Pamiętał również kobietę obok siebie: „silną jak wół, o przenikliwym spojrzeniu, ale milczącą”.
Gestem wskazał im drogę.
Najwyraźniej ich trasa wiodła przez Tennessee, a następnie przez Kentucky, prawdopodobnie w kierunku rzeki Ohio, symbolicznej i prawnej granicy między niewolnictwem a wolnością.
Ale gdzieś po drodze trop się urwał.
Nigdy nie pojawiają się w spisie ludności w Cincinnati.
Nigdy nie pojawiają się w księgach metrykalnych kwakrów.
Nigdy nie pojawiają się w księgach parafialnych, katalogach ani gazetach.