Publicité

Uznano, że nie nadaje się do małżeństwa.

Publicité

„Nazywają cię brutalem”.
Skrzywił się. „Tak, proszę pani. Z powodu mojej postury. Bo wyglądam przerażająco. Ale nie jestem brutalny. Nigdy nikogo nie skrzywdziłem. Nie celowo”.
„Ale mógłbyś, gdybyś chciał”.
„Mógłbym”. Spojrzał mi ponownie w oczy. „Ale bym tego nie zrobił. Nie tobie. Nikomu, kto na to nie zasługiwał”.
Coś w jego oczach – smutek, rezygnacja, łagodność, która nie pasowała do jego wyglądu – skłoniło mnie do podjęcia decyzji.
Dowiedz się więcej
Rodzina
Rodzina
„Josiah, chcę być z tobą szczery. Nie chcę tego bardziej niż ty prawdopodobnie chcesz. Mój ojciec jest zdesperowany. Nie nadaję się do małżeństwa. Uważa, że ​​jesteś jedynym rozwiązaniem. Ale jeśli mamy to zrobić, muszę wiedzieć. Czy jesteś niebezpieczny?”
„Nie, proszę pani”.
„Czy jesteś okrutny?”
„Nie, proszę pani”.
„Czy zamierzasz mnie skrzywdzić?”
„Nigdy, proszę pani. Przysięgam na wszystko, co uważam za święte”.
Jego szczerość była niezaprzeczalna. Naprawdę wierzył w to, co mówił.
Reklama

Publicité