Atrament na dekrecie absolutnym był jeszcze mokry, kiedy zdałem sobie sprawę, że nie jestem smutny. Nie czuję ulgi. Jestem chirurgicznie zrobiony.
W sali konferencyjnej Holloway & Associates unosił się zapach cytrynowego pasty do zębów i płatnych godzin. Po drugiej stronie mahoniowej przestrzeni Ethan Morgan – mój mąż od dwunastu lat, moje dwunastoletnie brzemię – spojrzał na zegarek. Poprawił jedwabny krawat, ten, który kupiłam mu z okazji awansu w zeszłym roku, i obdarzył swojego prawnika wymuszonym, współczującym uśmiechem.