różowawej masy wyciągnąłem… pendrive. Bardzo zwyczajny, zaledwie kilka gigabajtów. Byłem zniesmaczony – przecież już zjadłem tę wędlinę! Jak pendrive mógł znaleźć się w produkcie produkowanym masowo, i to nawet nie tanim?
Zobacz więcej
Hermetyczne pojemniki na żywność
Książki-kryminały
Przenośne wykrywacze metalu
Ale ciekawość wzięła górę. Włączyłem komputer, podłączyłem pendrive'a i zamarłem z przerażenia, widząc, co się na nim znajduje…
Był tam tylko jeden folder o nazwie „OTWÓRZ MNIE”. Otworzyłem go. W środku – tylko jedno zdjęcie. Mężczyzna śmiał się prosto do aparatu. Byłem w szoku.
Upuściłem mysz i po prostu wpatrywałem się w ekran. Ten pendrive to ewidentnie czyjś żart, ale po co wkładać go do jedzenia?
Teraz nawet nie wiem, czy powinienem zadzwonić na policję, żeby znaleźć sprawców i wszcząć śledztwo, czy po prostu wyrzucić tę cholerną kiełbaskę i zapomnieć o niej jako o zabawnej historii. 😐😐😐😐😐😐