Serce Adriana zaczęło bić szybciej.
„Wczoraj znalazłam kawałek chleba na podłodze” – mruknęła. „Schowałam go pod łóżkiem na dziś”.
Jej głos drżał, a łzy spływały po policzkach.
„Widziała mnie”.
Adrian się nie ruszył.
Nie mógł.
„Powiedziała, że kradłam” – powiedziała Lila. „Powiedziała, że niegrzeczne dzieci muszą dostać nauczkę”.
W pokoju robiło się coraz zimniej z każdym wypowiedzianym słowem.
„Zaprowadziła mnie do kuchni”.
Lila umilkła.
Nie musiała kończyć zdania.
Czytaj dalej na następnej stronie >>