Rozdział 1: Północne rozstanie
Kiedyś wierzyłam, że najgłębsze koszmary w życiu matki zwiastują brzęk tłuczonego szkła lub wycie syren. Myliłam się. Prawdziwy horror rzadko kiedy dokonuje wielkiego wejścia; wślizguje się przez codzienność. W wieku sześćdziesięciu czterech lat kobieta wyrabia sobie specyficzną, chaotyczną intuicję dotyczącą nocnych telefonów. Dzwonienie po jedenastej rzadko zwiastuje wygraną na loterii czy nagły awans. To wyznaczony czas na katastrofalne błędy i nieodwracalne tragedie.