Publicité

Zdesperowana, ciężarna kobieta postanowiła sprzedać swój naszyjnik, jedyną pamiątkę po mężu, policjancie zabitym podczas operacji specjalnej. Zachowanie sprzedawcy zszokowało jednak cały sklep.

Publicité

Cały sklep zamarł. Ludzie, którzy jeszcze przed chwilą patrzyli na nią podejrzliwie, teraz milczeli, nie wiedząc, gdzie patrzeć. A młoda sprzedawczyni po prostu stała obok niej, czekając, aż weźmie naszyjnik.

Kobieta przycisnęła klejnot do piersi i wyszeptała:

„Dziękuję. Nigdy tego nie zapomnę”.

Minął rok.

Pewnego ranka ta sama sprzedawczyni wyszła z domu i zobaczyła na progu grubą kopertę. W środku znajdowały się pieniądze i krótka notatka napisana starannym, kobiecym pismem:

„Kobieta w ciąży, która nie jest w ciąży, powinna nosić naszyjnik – wyjątkową pamiątkę po policjancie, pamiętajcie o operacji specjalnej, to zadanie dla nikogo innego na tym świecie”.

„Dziękuję za życzliwość. Pomogłaś mi, kiedy nie miałam nikogo innego. Spłaciłam dług. I nigdy nie zapomnę, że podtrzymywałaś dla mnie pamięć o moim mężu”.

Publicité