Jej głos był niewiele głośniejszy od szeptu.
Odwrócił się do niej z niecierpliwym wyrazem twarzy osoby, której scenariusza nikt nie przestrzegał.
“Co?”
Nie dokończyła tego, co zamierzała powiedzieć. Po prostu pokręciła głową i spojrzała na talerz. Ale widziałem, że jej ręce drżą.
Kolacja dobiegła końca chwilę później. Victor zebrał niepodpisane dokumenty i udał się do pokoju gościnnego. Elena sprzątnęła naczynia, nie patrząc mi w oczy.
Poszedłem do swojego gabinetu i zamknąłem drzwi.
Urządzenie nagrywające uchwyciło wszystko.
Kilka dni później usiadłem przy biurku i wybrałem numer, którego nie używałem od dwunastu lat.
Curtis Redmond odebrał po trzecim dzwonku. Miał teraz 36 lat i był agentem specjalnym w Federalnej Jednostce ds. Przestępstw Finansowych, ale wciąż pamiętałem go jako dwudziestoczteroletniego analityka ds. roszczeń, którego przez dwa lata uczyłem, jak rozpoznawać to, czego oszuści ubezpieczeniowi nie chcieli mu pokazać.
„Pan Lockwood.”
W jego głosie słychać było zaskoczenie i coś, co brzmiało jak szacunek.
„Minęło sporo czasu.”
„Curtis, potrzebuję dziesięciu minut. Nie jako przysługę, tylko jako profesjonalną konsultację.”
„Słucham.”
Zadzwonienie do Curtisa Redmonda było jak podpalenie lontu. Nie wiedziałem, jak długi jest lont ani co dokładnie zapali. Ale wiedziałem jedno: federalne śledztwa się nie kończą. Nie negocjują. Nie obchodzi ich, jak czarujący jesteś na przyjęciach. Kiedy machina raz ruszy, będzie się obracać, dopóki nie znajdzie tego, czego szuka, albo aż znajdzie coś gorszego.
Przedstawiłem dowody. 4,5 miliona dolarów przychodu w Vain Maritime przy zerowym zadeklarowanym zysku. 890 000 dolarów ukrytych długów, oszustwo pocztowe z wykorzystaniem mojego adresu, schemat manipulacji finansowych sugerujący oszustwo ubezpieczeniowe poprzez sfałszowane roszczenia dotyczące ładunku.
Nie wspomniałem o zatruciu.
Jeden front na raz.
Curtis słuchał, nie przerywając. Kiedy skończyłem, milczał przez dłuższą chwilę.
„Prześlij mi to, co masz” – powiedział w końcu. „Oficjalnie nie składam żadnych zobowiązań, ale to, co opisujesz, mieści się w zakresie, który zazwyczaj uzasadnia wstępną ocenę”.
“Jak długo?”
„Nie mogę podać terminów. Ale kiedy dokumentacja osiągnie próg umożliwiający skierowanie, proces potoczy się własnym harmonogramem”.
Podziękowałem mu i się rozłączyłem.
Lont został zapalony.
Kilka dni później Curtis oddzwonił. To, co mu wysłałem, przekroczyło próg formalnej, wstępnej kontroli. Rozbieżność w przychodach w Vain Maritime stała się teraz oficjalnie sprawą federalną.
Podziękowałem mu jeszcze raz i odłożyłem słuchawkę.
Na dole słyszałem Victora rozmawiającego przez telefon z kimś, jego głos był napięty z frustracji. Mówił o pozwie, o korzyściach i remoncie garażu. Zamierzał mnie pozwać do sądu.
Prawie się roześmiałem.
Myślał, że przejdzie do ofensywy. Myślał, że złożenie pozwu wywrze na mnie presję, żebym się zgodził na ugodę, żebym podpisał to, czego chciał.
Nie miał pojęcia, że rząd federalny weryfikuje dokumentację finansową jego firmy.
Nie miał pojęcia, co sąd zamierza mu zrobić.
Margot Sinclair zadzwoniła w środę rano, wypowiadając się tonem, jakiego używają prawnicy, gdy mają zarówno złe, jak i dobre wieści.
„Panie Lockwood, dziś rano otrzymałem pismo z biura Geralda Oduma. Pański zięć wynajął adwokata i wniósł przeciwko panu pozew cywilny”.
Usiadłem w fotelu do nauki i czekałem. Spodziewałem się tego. Nie spodziewałem się, że będę tak spokojny.
Gerald Odum z kancelarii Odum & Associates. Dowiedziałem się później, że Odum zażądał zaliczki w wysokości 15 000 dolarów, co dało mi wszystkie niezbędne informacje na temat jego opinii na temat stabilności finansowej klienta. Adwokaci, którzy wierzą w swoje sprawy, pracują na zasadzie prowizji. Adwokaci, którzy chcą otrzymać wynagrodzenie, zanim sprawa się rozpadnie, żądają zaliczki.
„Co on twierdzi?” – zapytałem.
„Udział w nieruchomości”.
Głos Margot był opanowany i profesjonalny.
Twierdzi, że osobiście zainwestował 115 000 dolarów w ulepszenia osiedla Blackwood. Mianowicie, remont garażu, który zakończył się dwa lata temu. Twierdzi, że ten osobisty wkład finansowy uprawnia go do zwrotu mienia lub częściowego prawa własności do nieruchomości.
115 000 dolarów.
Remont garażu był projektem Victora od samego początku. Nowe drzwi. Klimatyzacja. Wzmocniona podłoga w jego ciężarówce. Wtedy nie zadawałem żadnych pytań.
Powinienem był.
Oto, czego Victor Stanton najwyraźniej nie rozumiał w kwestii sporów cywilnych.
Składając pozew, musisz go udowodnić. Musisz przedstawić dowody. A te dowody stają się częścią akt sądowych. Stają się dostępne. Stają się czymś, co druga strona może wykorzystać przeciwko tobie.
Victor właśnie przedstawił rachunki potwierdzające, że jego firma zapłaciła za remont garażu.
Jego firma.
Nie on.
A to rozróżnienie miało wkrótce okazać się ważniejsze, niż mógłby sobie wyobrazić.
„Margot” – powiedziałem – „przeczytaj mi dowody. Rachunki. Dowody jego osobistego wkładu finanso