Publicité

„ZŁAPAŁ SŁUŻBOWĄ ŚPIĄCĄ W JEGO „ZAKAZANYM” FOTELU”

Publicité

Wystarczająco dużo, by pokryć koszty leczenia matki.

Wystarczająco dużo, by jej brat nie musiał już rezygnować ze szkoły, bo „nie ma pieniędzy”.

Ale to nie wszystko.

Oktawian rozwiązał umowę z firmą, o której mowa.

Utworzył wewnętrzny dział.

Czytelne umowy. Osiem realnych godzin. Pensja 250 lei dziennie. Płatne nadgodziny.

I nowa zasada, wypisana po prostu na tylnej ścianie jego biura:

„Nikt nie jest zbyt mały, by traktować go z szacunkiem”.

Skórzany fotel pozostał na swoim miejscu.

Ale to już nie był zakazany teren.

Pewnego dnia Roxana weszła do biura, nie jako pokojówka, ale jako lider zespołu.

Oktawian rozmawiał przez telefon.

Uśmiechnęła się i powiedziała po prostu:

„Panie Sălceanu, czy mogę usiąść na dwie minuty?”

Uniósł wzrok.

Publicité