Następne tygodnie były spokojne. Osiedliłem się nad jeziorem, wróciłem do pracy i odzyskałem równowagę, którą straciłem na długo.
Eric natomiast ma ciężkie chwile. Tymczasowe prace, odrzucenia, długi. Zadzwonił do mnie raz.
„Popełniłem błąd” – mruknął.
„Zbudowałeś swoją przyszłość na iluzji” – odpowiedziałem. „Dlatego się zawaliła”.
Próbował wrócić. Odmówiłem, nie denerwując się.
Zegarek Waltera stał się dla mnie codziennym przypomnieniem: godności, cierpliwości i granic.
Zrozumiałem jedną istotną rzecz: chciwość zaślepia szybciej niż miłość.
A czasami życie nie karze ludzi. Po prostu pozwala ci się cofnąć… i patrzeć, jak sami się karzą.