Publicité

Dał czterem kobietom karty kredytowe, aby je sprawdzić – ale to, co kupiła jego gosposia, pozostawiło go bez słowa.

Publicité

Ale o jego samotności nigdy nie pisano.

Mimo otaczających go ludzi Raymond często zastanawiał się: Czy ktoś naprawdę się o mnie troszczy – czy tylko kocha moją fortunę?

Każde zaproszenie na kolację, każdy uścisk, każdy wyszeptany „Tęsknię za tobą” wydawał się przesiąknięty wyrachowaniem.

Widział to zbyt wiele razy: fałszywe uśmiechy ukrywające chciwość, oznaki czułości maskujące egoistyczne motywy.

Pewnego wieczoru, siedząc na aksamitnej sofie w swoim prywatnym klubie z kieliszkiem wina, otoczony najbliższymi partnerami biznesowymi, uderzyła go myśl z niezwykłą jasnością:

Publicité