Aby uzyskać pełne dane logowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij połączyć się ze znajomymi na Facebooku.
Zainab uciekła. Nie używała laski; biegła instynktownie i z trudem, a jej stopy znajdowały drogę powrotną do chaty w czystej desperacji. Siedziała w ciemności godzinami, a zimna ziemia przenikała ją do kości.
Kiedy Yusha wrócił, powietrze wydało się inne. Dym z drewna wydobywający się z jego ciała pachniał teraz jak spalona zwodnicza magia.
„Zainab?” zapytał, wyczuwając zmianę. Położył na stole mały pakunek – może chleb albo kawałek sera. „Co się stało?”