„Denise, musisz mi pomóc. Nie wiedziałam, że go zamordowała! Pomyślałam… Pomyślałam tylko, że sfałszowała testament!”
„Myślałaś, że okradła twoją córkę, a jej pomogłaś” – powiedziałam przez telefon. „Zostawiłaś Emmę samą na Boże Narodzenie w domu mordercy. Nigdy więcej do mnie nie dzwoń”.
Rozłączyłam się.
Chelsea złożyła pozew o rozwód dwa dni później. Nie chciała mieć nic wspólnego ze skandalem. Christopher stracił pracę, reputację i życie w wyższych sferach. Ostatecznie przyznał się do oszustwa, aby uniknąć dłuższej kary więzienia za współudział w morderstwie. Dostał trzy lata.
Denise miała mniej szczęścia. Dzięki nagraniu audio, sfałszowanemu testamentowi i raportom toksykologicznym ekshumowanego ciała, ława przysięgłych obradowała w niecałe dwie godziny. Dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego.
Rozdział 6: Nowe fundamenty
Sześć miesięcy później.