Chłopiec nerwowo ściskał słomkę między palcami.
„Policja go szuka” – kontynuowała kobieta. „Ostatnią płatność kartą zrobił w tym barze”.
Maria czuła, że brakuje jej tchu.
„Ja… ja tylko umyłam mu okulary. To wszystko”.
„Pytał o twoje imię” – powiedziała kobieta. „Nigdy nie pyta o czyjeś imię”.
Zapadła między nimi ciężka cisza.
Maria pamiętała jego spojrzenie. Nie było to spojrzenie mężczyzny, który chce flirtować. Było… smutne. Zmęczone.
„Czy powiedział coś dziwnego?” – zapytała kobieta.
Maria starała się przypomnieć sobie każdy szczegół.
„Nie. To tylko napiwek za moją pracę”. I… spojrzał na mnie, jakby chciał coś powiedzieć.
Chłopak uniósł głowę.
— Tata ostatnio jest smutny.