Korytarze Centrum Urazowego San Judas pachniały drogimi środkami dezynfekującymi i nieświeżą dumą. Królowali tam „najlepsi” lekarze: ci, którzy chwalili się swoimi dyplomami z Bostonu, ci, którzy robili sobie selfie w nieskazitelnie białych fartuchach, ci, którzy mówili o ludzkim życiu jak o przypadkach, które można dodać do CV.
arrow_forward_iosDowiedz się więcej
Odtwórz
00:00
00:09
01:31
Cichy
Odtwórz
Dodane przez
GliaStudios
Kiedy Sofia Martinez weszła po raz pierwszy, nikt jej z nimi nie pomylił.
Miała na sobie niebieski fartuch pielęgniarski, za duży, jakby go pożyczyła. Jej oczy były szare i matowe, jakby nauczyła się nie patrzeć na nic przez