Aby ją uspokoić, położyłem dłoń na ramieniu Meredith.
„Zostań ze mną”.
Stała obok mnie, lekko drżąc.
Potem zwróciłem się do pozostałych.
„Wróciłem dziś wieczorem do domu z zamiarem zrobienia żonie niespodzianki” – powiedziałem – „a zamiast tego zastałem ją zmywającą naczynia w kuchni na zapleczu jak robotnicę”.
W tłumie słychać było stłumione pomruki.
Mama próbowała obrócić to w żart.
„Nie przesadzaj. Meredith po prostu lubi być zajęta”.
Spojrzałem na nią.
„Preferencje?”
Mój kuzyn Oliver próbował uspokoić sytuację.
„Spokojnie, Evan. Ona ci tylko pomaga”.
Spotkałem się z nim wzrokiem.
„Znam kobietę, która stała przy mnie, kiedy miałem bardzo mało. Obiecałem tej kobiecie, że zawsze będę ją chronił”.