Kobieta uśmiechnęła się sztywno i poprawiła torebkę na ramieniu. – Dobry wieczór. Mam na imię Madison.
Nie przedstawiłam się. Ona dokładnie wiedziała, kim jestem.
Ethan westchnął, już zirytowany, że nie ułatwiam mu zadania. – Z Madison spotykamy się od ośmiu miesięcy. Nie chcę już kłamać. Chcę uczciwości w tym domu.
Uczciwości. Miał czelność użyć tego słowa, stojąc w moim domu ze swoją kochanką.