Faza 2 – Protokół Dziadka: Kiedy „plik” zostaje wdrożony
Godzinę później Wiera siedziała już z prawnikiem, którego polecił jej Igor Lwowicz. Drobny mężczyzna o zmęczonych oczach uważnie studiował kopie stron w notesie, od czasu do czasu stukając długopisem o stół.
„Dość tego jest” – powiedział w końcu. „I to nie są „wspomnienia”. To kroniki. Do tego certyfikat i testament w banku – silna pozycja”.
„Ale mogliby powiedzieć, że Dziadek…” Wiera przełknęła ślinę. „Był niekompetentny”.
Prawnik skinął głową:
„Zrobią to. Więc robimy tak:
Rejestrujemy dane medyczne – kto postawił diagnozę, kto wszczął postępowanie o ustanowienie opieki;
Żądamy protokołów z wizyt, wizyt lekarskich i wizyt u pracowników socjalnych; Składamy wniosek o weryfikację działań opiekuna;
I tak, zgodnie z artykułem 1117 – „niegodni spadkobiercy”. To poważna sprawa. Ale masz rację.
„Nie chcę wojny” – westchnęła Vera.
Prawnik spojrzał mi prosto w oczy:
„Nie zaczynasz wojny. Kładziesz kres grabieży”.
To zdanie utkwiło w Verze jak kamień – ciężkie, ale prawdziwe.