Prawda za drzwiami: lustro, makijaż… i zdjęcie.
To, co zastała, było zupełnie inne od tego, co dostały. Camille siedziała na podłodze, otoczona kosmetyczkami, pędzlami, gumkami do włosów i małym lusterkiem. Na lustrze przyklejone było zdjęcie Elise, gdy miała piętnaście lat – uśmiechniętej i z idealnie ułożonymi włosami.
Camille ze łzami w oczach wyznała wszystko. W szkole dziewczyny wyśmiewały ją z powodu włosów, cery i ubrań. Co gorsza: znalazły zdjęcie Élise jako nastolatki i bawiły się, porównując je, pozostawiając Camille z wrażeniem, że „nie dorównuje”. Spędzała więc popołudnia, przebierając się, żeby nie „zawstydzić” matki.
Dla Elise był to szok. Sugerowała, że pochłonięta codziennością zapomniała przypomnieć córce o tym, co najważniejsze: jej wartość nie zależy od porównań ani od lustra.